Dziś rano zdarzyła się dziwna historia. Rozładował mi się telefon, wiec pożyczyłem kabel USB -> miniUSB żeby podpiąć go do kompa i naładować. Wszystko niby OK, bateryjka się ładuje. Problem pojawił się jak chciałem wyslać maila. ZONK – nie mam sieci. Nic się nie pinguje po nazwie po IP owszem.
Dodam ze mam: Ubuntu 8.04.1.
No nic… szukam… kolega podrzucił info żeby sprawdzić plik: /etc/resolv.conf co się okazało że po podłączeniu telefonu ten plik został wyczyszczony! Czemu? Nie sprawdzałem niestety.
Zacząłem grzebać w ustawieniach samego telefonu i znalazłem ciekawą opcje dla smartofonów: Konfiguracja / Połączenia / USB do komputera PC i tam jest takie cudeńko jak „Włącz zaawansowane funkcje sieci„. Dla Pocet PC znajdziesz instrukcje na tej stronie: USB Advanced Network Functionality.
Po odhaczeniu tego już nic się nie krzaczyło. Telefon się ładuje nie wyłączając sieci.
…i oto jak M$ rozłożył na łopatki Linuxa ;)
10
11
2008
Windows Mobile 6 Standard a Ubuntu
|
Kategoria: różne
|
Możesz śledzić odpowiedzi dla tego wpisu przez RSS 2.0.
Możesz zostawić odpowiedź lub zamieścić link na własnej stronie.
Napisz komentarz










