Z cyklu plakaty PRLW-u ;-)
Czy czasami też tak macie w pracy, że trzeba pracować za X osób?

Archiwum autora
Z cyklu plakaty PRLW-u ;-)
Czy czasami też tak macie w pracy, że trzeba pracować za X osób?

W firmie w której pracuję zorganizowano konkurs fotograficzny, w którym po namowach kolegów wziąłem udział.
Nie chciałem brać żeby dać innym jakieś szanse ;-) a tak naprawdę to dlatego że jestem amatorem ale co tam… wysłałem.
Na konkurs przysłano 92 fotki, głosowało 99 osób i „Bączek na kwiatku” zajął V miejsce. Jak dla amatora to sukces :) Ciesze się że komuś się podobały i dziękuję za głosy – tylko czemu tak mało? hehehehe ;)
Kolejne zdjęcia zajęły:
- 17 miejsce „Dziecięce rozmyślanie”
- 45 miejsce „Hostel”
Wygrał Szasza zdjęciem „Solarium„. Gratulacje! Teraz będę przychodził do Ciebie na nauki fotoszenia ;)
W końcu udało mi się obejrzeć Borata. Zawsze jakoś to umykało ale polecił mi go kolega. Hmmm… niestety poza kilkoma śmiesznymi scenami nie powalił mnie film. Ogólnie film lekki, łatwy i przyjemny. W roli głównej wystąpił brytyjski komik Sacha Baron CohenW. Oczywiście warto wspomnieć także o niewymienionej Plastic Girl – Pamela AndersonW ze swoimi silikonikami w których zakochał się biedy Borat Sagdiyev :)
Ogólnie nie polecam filmu, chyba że ktoś nie ma co zrobić z nadmiarem wolnego czasu. Mam nadzieję że komuś się spodobał ten film… mi niestety nie :|
Dla tych którzy jeszcze nie widzieli Borata, polecam obejrzenie najpierw trailera zanim zdecydujecie się ponad godzinny :)
Kilka fotek ze spaceru i pierwszego śniegu w Warszawie. Po wcześniejszych zabawach śniegiem tym razem czas na przyrodę.
5 zdjęć, 23 Listopad 2008
Miejsce wykonania: Warszawa
Zobacz album…
Zaczęło mi brakować miejsca na dysku, więc ponagrywałem fotki na DVDW i co się stało? Qrwa! DVD poszło się j….ć! Część fotek przepadła ale byłem twardy i zarzuciłem BadCopy Pro (wg mnie jden z najlepszych programów pozwalającym odzyskiwać dane) i kazałem mu „bawić” się całą noc. Szczęśliwszy poszedłem spać. Rano patrze wywalił się program, OK. Myślę sobie: włączę go jak wrócę z pracy.
Włączam i qrwa podczas odzyskiwania danych wysypała mi się nagrywarka DVD! Olać nagrywarkę: Witaj Allegro.pl lub pierwszy lepszy sklepie….
Najbardziej szkoda mi fotek :(
Kiedyś Szasza pisał że boi się nagrywać fotek na płytki i miałeś racje… szcun chłopie! ;)
Dzisiejszy spacer do parku i zabawy pierwszym śniegiem. Fotki jeszcze cieplutkie pomimo zimnego śniegu :)
22 zdjęć, 23 Listopad 2008
Miejsce wykonania: Warszawa
Wczoraj rozmawiałem z koleżanką z pracy nt. jakiegoś zadania. Ustaliliśmy, że dziś się spotkamy i omówimy je dokładniej.
Dziś przypadkowo spotkaliśmy się na schodach i rozmowa:
- daj znać jak będziesz mogła już pogadać.
- a to z Tobą mam rozmawiać?
- a co nie wiesz nawet z kim? :)
- nie, mam tylko nazwisko na jebberze.
Czyli firma nam się rozrosła, widzimy się i nie wiemy kto jest kim… wszytko rozumiem ale nie znać mnie to już przestępstwo ;)
No dobrze, koleżanka jest nowa – wybaczę :)
Chyba dopada mnie jesienny BED. Czym jest BED? Słówko BED razem z definicją zostało wymyślone kiedyś przy piwku i oznacza małego białego robaczka, który siedzi w mózgu i wyjada go od środka. Podobno można go zapić alkoholem, ale on potrafi pływać i się nigdy nie utopi i kiedyś da znowu o sobie znać. Definicją inną jest: depresjaW, dołek ;)
Czemu dopadł mnie? Może to brak słońca, może pogoda lub jeszcze może kilka innych rzeczy… nie wiem… ale wiem jedno – tak jak szybko przyszedł tak samo szybko pójdzie. W końcu jestem optymistą i nawet na cmentarzu widzę same „plusy” ;)
Od JFuna:
Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę do środka… W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie na środkowych półkach i te duże, na samej górze… Kobieta jest zdziwiona, że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się, że trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego… całuje go… zdejmuje suknię… Stało się to, o czym cały wieczór marzyła… Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki…
Tym razem wycieczka do Kampinosu i zabawy filrem polaryzacyjnym. Mam nadzieję że fotki się spodobają.
14 zdjęć, 11 Listopad 2008
Miejsce wykonania: Kampinos